Narodziny Elficy

Narodziła się… wytęskniona i wyczekana Elfica. Moja. Twórcza. Upragniona. W miesiąc po autorskim wernisażu.
Niezwykłe dni. 4.08.2011 – 27 rok życia. Ulubiona liczba – od zawsze, od dnia narodzin – 27 listopada.
Wierzę w taką magię. Dobrą, która pomaga, stymuluje, nakręca. I wierzę w słowa na m – miłość, moc, męstwo…
Kiedyś pewien człowiek powiedział o mnie: „Wielka energia wewnętrzna, która jest tłumiona. Masz w sobie tak wiele, czuję od Ciebie wielkie doświadczenie wewnętrzne, przerobienie spraw, których nie powinnaś tak wcześnie doznawać, patrzysz na świat i zastanawiasz się, o co w nim może chodzić, chciałabyś doznać czegoś głębokiego, wyszukanego, aby się otrząsnąć, chcesz bardzo dużo, ale zarazem i nic, pragniesz pocieszenia, ale i łez, chcesz być z kimś, ale często tylko sama. Twoje oczy tęsknią, patrzą, chcą zrozumienia i chyba wyczekują tego, lecz nie dostrzegają nic. Masz błękitny umysł, piękny umysł, możesz ze swojej duszy tworzyć obrazy, słowa, bo z Twojego wnętrza wypływa piękno…”.

Dzisiaj, po wielu transformacjach życiowych, po niezwykłej podróży do dalekiego kraju, i bardzo długiej podróży do wnętrza siebie, wiele z tego, co usłyszałam, niedoszlifowanego, nabrało nowych lepszych barw. I wciąż nabiera. Mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Pryzmat, który rozprzestrzenia światło. Wszystkie kolory w kawałku kryształu.

Jestem perfekcjonistką, a perfekcja to też umiejętność zatracania się. Urodziłam się z ogromnym ładunkiem wrażliwości i wielką tęsknotą za dobrym. Moje wady czasem stają się zaletami, a czasem muszą przynieść smutek. W pewnym momencie jednak zaakceptowałam swoją przeszłość, swoje przeżycia, swoje demony. Nie kłócę się już z częścią własnej duszy. W pewnym momencie odnalazłam spokój i spoczynek po ciężkiej wędrówce. To jest właśnie ten moment, który trwa… Nie oznacza on wcale zaprzestania pielgrzymowania, ale pozwala na szukanie równowagi w swoim życiu.

Magiczny świat, do którego uciekam ze świata widzialnego stał się dla mnie przestrzenią, w której odnajduję dobrą energię dla siebie. Dziękuję wszystkim, którzy wchodzą do niej razem ze mną. Którzy chcą, pragną i pomagają mi w jej pielęgnowaniu.

Zapraszam gorąco do podróży po myślach Elficy, do komentarzy, do uwag. Wasze opinie będą dla mnie niezwykle cenne. W poszczególnych zakładkach piszę szczegółowiej o swoich projektach, pomysłach, sesjach i twórczości pisarskiej.

Bądźcie tu razem ze mną. Moc z Wami.

* dla doznań duchowych, posłuchajcie proszę Celine Dion „I Surrender”.
„… jest jeszcze tak dużo życia, które mam do przejścia, a ten ogień nadal płonie, kiedy patrzę jak patrzysz na mnie, myślę że mogę znaleźć sposób, żeby zatrzymać się na zawsze we śnie i oprzeć się tej solidnej ziemi i unieść ten strach…”.

I pamiętajcie, przez cały czas bycia tutaj i w świecie – szukajcie i znajdujcie swój sposób, swoją przestrzeń, swoje remedium. Jedyne. Wyjątkowe. Prawdziwe.

* dla Elfickich Istot, z mojego lasu. Za to, że są i że ja mogę być…

* Fot. Łukasz Sowa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.