Istota

A może to wszystko mi się przyśniło, to jasne światło i błękitne niebo i nie-ludzka dobroć i prawda… nie byłoby tyle siły, gdyby nie ta wrażliwość… I doskonale rozumiem, dlaczego postanowiła zatrzymać tę lawinę dni do zapomnienia. Tym razem, rozumiem wszystko, każdy szczegół. Ale już wiem, że w tej chwili są przede mną rzeczy najważniejsze. Rzeczy tak dosłownie ludzkie, które trzeba pokonać. I to są moje priorytety.

Tęsknię ogromnie. Do moich schronień. Do bijących serc. Do dziecinnej przestrzeni. I do chwil spokojnych. Ale nie ma dziś miejsca na moje tęsknoty i plany dalsze niż na miesiąc. Najważniejszy miesiąc od dawna. Bo wiara musi żywić się czymś bardzo dobrym. Czymś bezgranicznie dobrym. Niewinnością. Niezachwianą prawdą. I życiem – istotą, która przyszła właśnie na świat, i która może nas uratować.

* Fot. Łukasz Sowa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.