Zdarzyło się…/cd.

„Październikowe i ostre powietrze lepiej by smakowało w innym mieście, nie tu, nie w tym momencie… Wsiąść do nocnego, pustego pociągu, jak niegdyś, uciec kontrolowanie… Drzemać tuż przy swoim barwnym odbiciu w zawilgoconej szybie – jechać, drzemać, jechać do pewnego celu, z emocjami… Powrócić do czasów, kiedy szuka się siebie… I kiedy jeszcze się nie wie, że gdy odnajdzie się już siebie, zaczną się kolejne poszukiwania… dużo trudniejsze”.

To kolejny fragment nowej opowieści, o której już wspominałam. Całość w zakładce Teksty, pod tytułem „Zdarzyło się…”.

Ostatnio  literatura gorzej mi idzie. Myśli do przekazania nie przychodzą zbyt łatwo. Ale tę historię pisałam od dawna. Wzbogacałam ją nowymi wątkami. I dziś postawiłam ostatnią kropkę.

To opowieść przeplatana wieloma cytatami moich ulubionych twórców. Odpowiednie słowa bowiem mają czasem niezwykle dopełniającą moc. Nie zawahałam się zatem ich tu użyć.

Zapraszam do lektury. Trudnej, ale często słyszę, że jednak trafiającej do serc. Rozmawiam nierzadko o moim pisarstwie, z różnymi osobami. Spotykam przychylne opinie. Czasem dostaję też cenne rady. Cenię krytykę, ale tylko wtedy, kiedy wiem, od kogo ona pochodzi. Inaczej to nie ma sensu. Internet przyjmie wszystko.

Ogromnie cieszę się, że mam stałych czytelników i że zagląda tu bardzo wiele osób, z różnych miast, a nawet państw :). Dla tych mniej odważnych – zachęcam, zostawcie jakiś znak po sobie, w Księdze Gości :). Wpisującym się dotychczas, bardzo dziękuję za każde słowo.

 * Fot. Marcin Godlewski
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.