Blow

Czasami tylko przechodzimy obok siebie, a czerpiemy z tego siłę na dalsze dni. Czasami wystarczy jedno spojrzenie, jeden gest, jedna rozmowa, aby świat mógł się wydać inny od tego, jakim był dotychczas.

„Tak, tak, proszę sobie wyobrazić, że w zasadzie niechętnie zbliżam się z ludźmi, takim już jestem dziwakiem, że bliższy kontakt z człowiekiem nawiązuję opornie, jestem nieufny, podejrzliwy. I proszę sobie wyobrazić, że przy tym wszystkim nieuchronnie zawsze przypadnie mi do serca ktoś nieprzewidziany, zaskakujący, diabli wiedzą do czego podobny i ktoś taki spodoba mi się zgoła wyjątkowo”. „Mistrz i Małgorzata”

… I jeszcze coś z tych niezwykłych podziękowań, które zostają w pamięci i powodują łagodny uśmiech na zmęczonej twarzy.

„…Choć Twój zapach jest mi zakazany
To w moich snach zdarza mi się nim zachłysnąć
Choć Twój dotyk jeszcze mnie nie pobłogosławił
To w moich myślach cały czas mi towarzyszy.

Z Tobą stałem się na nowo dzieckiem
Sprowadziłaś mnie na drogę prawdziwą (…)
Mógłbym się zagubić w tym paradoksie,
Ale jesteś jak gwiazda północy, która wyznacza jasny kurs.

Pozostaje mi tylko dać się ponieść
I być gotowym przelać w siebie
Wszystko, co we mnie stworzyłaś,
Co we mnie brzmi, od kiedy zagrałaś
Tak pięknie na strunach… mojego istnienia”.

* Fot. Grzegorz Grabowski i Anna Zakrzewska
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.