KSW 23

Najlepsze miejsca mają to do siebie, że przyciągają uwagę. Celebryctwo dało znać o sobie, więc aparaty musiały pójść w ruch ;). Ale Prawdziwa Piękność – Olunia F. była tylko jedna. Błyszczała. Przede wszystkim naturalnością. Reszta niestety nie dała przy Niej rady ;)).

Oglądałyśmy walki z zapartym tchem. Widziałyśmy jeszcze większą moc niż na ostatniej gali KSW. I tę siłę. Tę nadludzką siłę. Dla mnie podwójną, bo z Jej siłą obok.

Tutaj, jeden z najtrudniejszych pojedynków tego wieczoru – Michał Materla – Kendall Grove. Niezwykła wola walki. I wygrana.

PS. Aniu i Piotrze jesteście równie wspaniali. Dziękuję.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.