I’m waiting here

 … bystre spojrzenie, wrażliwy głos, naturalna odpowiedzialność, wymieszana z prostotą i odrobiną szaleństwa

… najpierw spojrzenie, a potem dotyk, a potem rozmowa – to tam rodzą się najsilniejsze emocje

… wyczuć każdą cząsteczkę i zapamiętać ją na zawsze

po to, by potem móc dotknąć nieba

obrazy, które przychodzą od zawsze, wizualizują, trwają, dzieją się…
obrazy istoty, która przyszła i zmieniła wszystko

… „nie chodzi o to, gdzie skończysz, ale o decyzje, jakie podejmujesz, by tam dotrzeć. I nie chcę już podglądać zakończenia. Bo w prawdziwym życiu i tak nie można tego zrobić. Nie ma żadnych gwarancji. Czasem zaczynasz iść jakąś drogą i orientujesz się, że wcale tego nie chciałaś. Albo zmieniasz trasę tylko po to, by się przekonać, że nowa ścieżka prowadzi dokładnie do tego miejsca, co stara. I właśnie tutaj pojawia się wybór. Bo chociaż nie wiesz, gdzie dotrzesz, możesz nawet w ostatniej chwili zmienić kurs. Możesz skręcić w lewo, a potem w prawo i znaleźć się tam, gdzie myślałaś, że nigdy nie trafisz. (…) los i przeznaczenie nie zaprowadzą nas daleko. Decydują bowiem o początkach, ale nie o zakończeniach. Przeznaczenie może cię gdzieś rzucić, ale to ty musisz dotrzeć tam, dokąd zmierzasz; musisz wybrać własne zakończenie, moment w którym opuścisz kurtynę”. Rebecca Serle

elektryzująco: David Lynch&Lykke Li „I’m Waiting Here”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.