Free Tibet

1Nowy projekt, w którym ostatnio uczestniczyłam, niebawem w całości.

Fantastyczne kreacje fantastycznej i zdolnej projektantki Karoliny Żarczyńskiej, zwracające uwagę na rzeczy ważne i poważne.
Modelowałam z Rene Szylsem, a fotografowała nas, już po raz kolejny, Jotka.

„(…) życie to tęsknota za czymś, co trudno nazwać. Jakieś niezrozumiałe szepty i krzyki, które trzeba odczytać lub nadać im nowe znaczenia. I mieć też przyczajony cel i czekać na impuls. I być cierpliwym”.

Mariusz Maślanka „Na imię mam Jestem”
________________________________________________________________
Walka, walki wewnętrzne, zewnętrzne, samotne, wspólne. Szokuje mnie dziś mała ilość prawdy, nikła wartość chwil, dni, tygodni, miesięcy, życia, śmierci i pęd ku niepokojom.
Złudzenia, wynaturzenia, naruszenia.

Zatem jeszcze raz, z kiedyś i dziś.

Wszystko, co ludzkie, jest mi obce. Obrazy wokół są, coraz częściej, wymalowane kłamstwem. Wymalowane jednak na tyle perfekcyjnie, że nie sposób odróżnić ich od tych właściwych.
Chciałabym wiele zmienić, odwrócić prawidłowość, naprawić, unaocznić zasady, a muszę zwyczajnie dziś uciekać…, przed tym, co powstało wokół. Ta dziwna blizna na dziwnej dziewczynce. Ta dziwna rzeczywistość, na jeszcze dziwniejszej powierzchni. To kwestia wielu rzeczy. Również tego, że jedna twarz, coraz częściej, nie pasuje już do drugiej. Co więcej, ludzkie oczy stoją naprzeciwko drugich i z kłamliwym błyskiem, przekazują im wymyśloną prawdę. A całość przecież została ulepiona z tej samej gliny. Jednak, jak się okazuje, glina to nie wszystko. Trzeba ją długo i wytrwale formować, żeby wyrzeźbić coś o niebanalnych właściwościach.

Uciekam zatem, bynajmniej nie ze strachu. Taki strach można łatwo obezwładnić. Jednym wymownym spojrzeniem i jednym słowem klucz. To raczej brak chęci na to, by uczestniczyć w grze, która nie ma żadnych zasad.

Ludzie nie potrafią być już prawdziwi. Ja tego nie zmienię, ani żaden wojownik, nie z tego świata. Po prostu nie tak powinno być skonstruowane życie. A przynajmniej nie takim powinny je czynić jednostki. Czasem jednak nic już nie da się zrobić. Czasem, zwyczajnie, należy dać sobie spokój.

… Biegnę do lasu. Słyszę wycie wilków. Widzę ślady szubrawców. Patrzę na niebo bez gwiazd. Znowu podeptali naturę. Podchodzę bliżej istoty, która ma wyostrzony węch i wzrok i cztery łapy. Kładę głowę na jej grzbiecie.
– I to byłoby na tyle z mojego człowieczeństwa – myślę, popadając w całkowitą ciemność.

Natura kiedyś wyrówna szansę.

Z melancholią – Moby „Why Does My Heart Feel So Bad”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.