Majowo/Na nowo

Tutaj, z początkiem, dla początku, ku początkowi. Przed tym, dni plączące, niewiadome, drżenia, w końcu podjęte decyzje, niewypowiedziane, choć odważne myśli, ciągle niezniszczalne zmysły, dudniące, zmienione czasem serca. Minęło kilka snów, dziwności, niejasności. Minęła nieprzewidziana chwila, mija łamiący się dźwięk.

Druga połowa roku. To najcenniejsze nadal o krok dalej. To doświadczanie.

Rzeka płynąca, rwąca jak prąd. Na moście, zbudowanym pomiędzy nieznanym przejściem, przystankiem w pół drogi i niebem otwartym.

Ku czemuś innemu. Ku powrotowi również, temu najbardziej wyczekanemu.

Tam za horyzontem tęcza wciąż lśni. Ze skrzydłami w tle.

W elficznych uszach brzmi: Ed Sheeran, ale wykonanie inne, z wielką, magiczną (wszech)mocą. Jeżeli dźwięki malują duszę, to chcę być tak wymalowana – Artem Furman  „I See Fire”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.