Słowa…

2„Idealność, każdy radykalizm, brak wątpliwości, to że się wie coś na pewno, to rzeczy które mnie przerażają. Zawsze ludzie bez wątpliwości budzą mój niepokój”.

Podobnie, jak ludzie, którzy nie pamiętają ludzkich twarzy, bo ja, gdy z kimś rozmawiam, to pamiętam, w co ubrane jest czyjeś oblicze…

A „kiedy wyskakują z typowym „obiecuję”, zamykam dziób i pozwalam obiecującym na tytaniczny wysiłek, jakim jest spełnienie obietnicy, i na przeprosiny, które następują po jej złamaniu. Obietnica jest tam, gdzie ja nie chcę być: w przyszłości. Nie liczcie na mnie w przyszłości. Ludzie obiecują wieczną miłość tak, jakby mieli pomalować samochód u lakiernika”.

Tymczasem ja ukochałam słowa. Słowa to moja największa pasja i miłość…

Kontur planów, wypełnianie zadań.

Fot. Adrian Janczak
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.