Niewidzialni 2014

Dopuszczenie… mgnienie… migotanie komór
na chwilę… pewien dotyk na kształt, kształt rysujący w powietrzu znak
nie ten znak, który wskazuje, a ten, który pokazuje niewłaściwą drogę

trop, ślad, trop za tropem, krok, za krokiem
przestrzeń, która zachwyca czystą formą
powietrze wokół twarzy, bez oddechu, ale w końcu świeże

taka dłoń wyciągnięta w las, na wyżyny w kształcie serca
podróż po jeden uśmiech
uśmiech wyrwany z kontekstu

ku czemu, i jak, ku czemu, i gdzie?

topniejące, topniejące coś…

„Nie gniewaj się – mówię z wysiłkiem. – Nie gniewaj się za to, co Ci wtedy powiedziałam… To było we mnie, nie w Tobie. To całe świństwo, wiesz… Ta złość, ta pycha, ta samotność… To było we mnie, ja byłam chora czy coś…”/ Agnieszka Osiecka „Zabiłam ptaka w locie”
_____________________________________________

„Niewidzialni” w końcu znaleźli swoją papierową formę. Tak, jak być powinno. To prezent, na dziś szczególne…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.