Słysząc

jeszcze raz

w stanie lekkim, nieważkim, łatwym, w ucieczce łagodnej, w stronę głosu:

„- Nie – idealną historią małej dziewczynki, która staje się kobietą, byłaby długa podróż przez dzikie, leśne ostępy. Obcy, ciemny las, wszędzie czają się przerażające stworzenia. Uczysz się poruszać cicho, powoli, rozpoznawać ślady, zapachy… jak elf. Inny rodzaj. Odmienny gatunek. W świecie prymitywnym głuchy brzęk łamanej gałązki może sprowadzić śmierć.
W świecie cywilizowanym im głośniej, tym lepiej. Przystosowanie do określonego świata czyni nas tym, kim jesteśmy. Ale, jeśli sięgasz głęboko, tak głęboko, że zaczynasz docierać do wody…, wody na suchej pustyni, to ta woda ma moc. Kiedy sięgasz do mózgu, w duszę, najgłębiej, jak tylko pozwala Ci na to odwaga, to musisz mieć taki wzrok, jak ja. Kiedy sięgasz i potrafisz rozumieć.

Pomyśl sobie, że znasz świetnie encyklopedię botaniczną i gatunki zwierząt. Patrz na nich… cóż ich może zaskoczyć? Wszystko przerobili, to oni są królami tej dżungli. Na szczycie łańcucha pokarmowego. Ale wiesz, że potrafimy wyrastać z ludzi, z charakterów, z dobra i zła. Jest nas tak dużo, jak innych gatunków, jak koty na sawannie, tak podobne, a jednak tak różne. Uciekający gepard, wściekły lew, leniwy lampart, dostojny tygrys… Możesz być obcym w tej dżungli. Obcym, który pojawia się i ukazuje komuś inny świat…

A teraz słuchaj i nasyć się tym, czego miałaś mało w życiu – spokojem. Popatrz, już widać skarb na końcu tęczy. Oto Twój skarb w nagrodę. Zobaczysz, jaki będzie blask księżyca, gdy ułożysz się do snu; wypowiesz zaklęcie i zaśniesz z uśmiechem na ustach. Gwarantuję, że poczujesz brak tchu, falę przelewającą się przez Twoje ciało czegoś, co będzie prawdziwym buntem, jak i klasycznym pragnieniem walki z samą sobą. Może nawet szalonej próby sił – wślizgniesz się w silne ramiona, a kiedy się wtulisz, w poczuciu bezpieczeństwa zmrużysz oczęta. Sen cię wzmocni i przyniesie mądre myśli. A wypędzić tego kogoś już nie zdołasz…” (MagniWorld).

W ciszy, która mieszka w domu. Na spokojnie.

* Spojrzała Maja Kaźmierska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.