W świetle

1Wiele uciech, niebo skradzione spod półprzymkniętych powiek, wieczornie oglądanych od dłoni do stóp. Na końcach włosów i rzęs tli się coś łagodnie. Cztery spokojne kroki w przód.

W tle Rezonate „Canvas”.

„Wyłączamy światło gwiazd, niewinne życie migoce i pulsuje na płótnie. Ale nie, nikt nie wydaje się być tego wart.
I kiedy uczucia są wyrafinowane, widok jest tak ograniczony. Przeszłość jest coraz bliżej i bliżej, boję się.
Więc po prostu wytnijmy te całe niejasności i powiedz mi, kto jest niezależny. Kciuki się kręcą i Twoje życie ucieka z Twojego umysłu.
Pamiętaj, powietrze nie jest już tak swobodne jak kiedyś, ale to w porządku, gdy wciąż masz osiemnaście lat.
Wygląda na to, że powiem Ci, kto jest przeceniany. Co to za piękna osoba z pęczkiem złych snów?
I gdy to nawet podszewka nie jest srebrna, jesteśmy na pograniczu gdzieś z boku drogi, która zabierze nas do domu.
(…) Rozmywasz się, mieszasz razem z wszechświatem, po czasie robi się tylko trochę łatwiej,
Niespodziewanie składasz się z powrotem w całość. Jaka jest teraz Twoja wizja?”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.