w środku nocy

1– Można Ci pewne rzeczy wybaczyć. Ludzie, tacy jak Ty mają wybaczone.
– A co, jeśli to tylko tłumaczenie?
– Tłumaczysz sobie to, nawet, jeśli ja potrafię Ci to wyjaśnić. Tłumaczysz sobie za dużo. Bez czucia nie potrafisz. Nie oddychasz. Nie śpisz. Nie śnisz.
– To akurat da się przetrzymać. Nie do zniesienia są niewykorzystane szanse.
– Da się wszystko, a szanse przychodzą i odchodzą. Musisz zrozumieć, że podejmujesz najlepszą z decyzji, na ten moment. Nawet, jeśli ta decyzja nie będzie właściwa, nie możesz dziś o tym wiedzieć.
– Na ten moment, a co z resztą dni?
– Płyną, coraz szybciej, a Ty coraz szybciej powinnaś zafundować sobie spokój.
– Strach zakrzywia rzeczywistość.
– Strach jest wyłącznie fałszywym przekonaniem, które wydaje się prawdziwe. Jedyne. Chroniczne. Nie ma stałości w niczym.
– Jest jednak powtarzalność. Trafiam znowu w to miejsce, co niegdyś. A to zdrowie jest wartością najwyższą. Tak być powinno.
– Nie tłumacz, zaakceptuj… właśnie może to miejsce akurat dziś jest Ci potrzebne. Jedna chwila i jedno słowo mogą zdziałać więcej niż jeden niepewny rok. I Ty to wiesz od zawsze.
– A co z tym, co na zewnątrz?
– Na zewnątrz ludzie nie zastanawiają się dłużej niż muszą. Ty musisz się zastanowić. I możesz. Dlatego wystarczy, że na chwilę usiądziesz, popatrzysz zmrużonymi oczami, odeśpisz i wtedy dopiero powoli, bardzo powoli spojrzysz wyraźniej. Zamglone oczy mogą po prostu widzieć zupełnie inaczej. Nie gorzej, nie źle, nie dobrze. Inaczej.

W środku nocy, z braku snu i z braku jeszcze paru innych rzeczy, rozmowa z kimś rozumnym, nabiera niezwykłego znaczenia.

Inaczej, bo jakby w swoim lesie, malowała mnie Natalia Jaszczuk.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.