głęboko tak

1…tajemnica, na której opiera się wiele

historie rzęsami pisane, w ciemnościach
najwyższe czucie, odczuwanie pyłu, nadsłyszalność

to niepokojące, to, co wydaje się pozostawać niedopowiedziane,
zagnieżdżone, wylęknione

dobry czas, a tyle, tyle wokół znaków

zasłyszane – ”jesteś, jesteś coraz…”
istnienie, nie-istnienie, też w kolorze

noce przyduszane, spędzane nie na śnie,
a potem na śnie tak spokojnym

obtulenie, zespolenie3
ciepło rąk i siła słów,

i rażące, porażające, pożerające, a jednak wzrastające w środku ciągłym – „tak, chcę…”

wyrywanie (się), wyszarpywanie, i powracanie, powroty, tęsknoty
do ramion bezpiecznych, do ramion oswajanych, choć powoli,

powolny czas zmian
tam pas ratunkowy…

trzeba żyć mądrze, mądrzej niż dotychczas, mądrzej niż kiedykolwiek indziej
________________________________

* Konrad dokończył mnie bystrym swym okiem.

2

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.