Moja kompilacja

Czasami, przez przypadek, ktoś pojawia się na naszej drodze… i zaczyna docierać myśl, że nic się nie dzieje przedwcześnie, i nic się nie dzieje za późno i wszystko dzieje się w swoim czasie…

Cały ten ruchomy obraz jest podsumowaniem dotychczasowości, połączeniem tego, co wewnątrz i na zewnątrz, spoiwem świata widzialnego i tego niedotyklanego

i zdarzył się w czasie dobrym, tuż przed tym, co mogło ten czas zmienić

jest kwintesencją, rozliczeniem, kompilacją

podsumowaniem

jakimś „pożegnaniem” (choć wciąż krzyżuję jeszcze palce)

Podziękowania dla Łukasza Królaka – producenta i Sylwii Mikity, która zadbała o odpowiednie cienie na mojej twarzy.

Całość tu: Anamorphic Fashion.

1

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.