O mnie

* NIE PATRZ NA MNIE Z UKOSA…, jestem utkana z jasnych barw tęczy, przywołując ciągle wspomnienia. Rozdarta radością i smutkiem zarazem, już wiem, że nie uda mi się w pełni zrozumieć całej prawdy… , ale zawsze mogę ją opisać *

Michał-Buddabar-1

Najpierw niech drgnie Ci powieka na widok ładnego błękitu, potem spokojne fale obmyją Twoje stopy. Podejdź bliżej, o tutaj Narodziny Elficy… Dotknąłeś, zobaczyłeś, doświadczyłeś?… Teraz więc zanurz się dalej i popłyń głębiej. Będziesz na przemian wypływać na uśmiechające się do Ciebie fale, i zagłębiać się w zachęcającą toń. Bądź jednak pewien jednego – to kierunek, który pozwala zachować Ci życie.

***

Nie wiem, z czego jestem bardziej dumna. Z umiejętności myślenia czy urody. Mniejsza z tym. Jesteśmy wzrokowcami. Dlatego większość, gdy poznaje moją osobą, sięga głównie do zdjęć. Dla mnie to ładne obrazki. Nie jestem do nich przywiązana. O wiele bardziej lubię obserwować na nich własne emocje. Czasami zupełnie inne, niż myślałam wcześniej.
I w tym miejscu też możecie zobaczyć moje wnętrze. Kalejdoskop różnych uczuć. Przestrzeń niełatwa, ale bardzo mnie absorbująca. Możecie się zdziwić, zasmucić, możecie mi współczuć, albo też zrozumieć i docenić tę wrażliwość. Mniejsza z tym. Bo i tak sami zdecydujecie.

Dziękuję Bogu, że obdarzył mnie wdziękiem, dziewczęcym urokiem i takimi cechami, które są najczystsze i najprawdziwsze. Dziękuję również, że dał mi potężne narzędzie, jakim jest mózg. Może aż zanadto się na nim skupił, ale w końcu na pewno chciał dobrze. Dał mi też siłę, którą nie zawsze w sobie czuję, ale która wiem, że kryje się w moim wnętrzu.
To ważne i poważne. Więc jeszcze raz – dziękuję moim Przyjaciołom. To jest dobry moment. Akceptują w pełni i są obok w trudnych momentach. Dziękuję Im, tym dzięki którym zostałam stworzona. I jeszcze kilku bardzo ważnym Osobom, których poznałam w swoim życiu, a którzy dawali mi często poczucie bezpieczeństwa.

* A kiedy się słowa własne wypełnią
I gdy odnajdę tam zrozumienie
Zbuduję z tego mój dom-schronienie
I jednym zamknę świat pragnieniem
* Bezmiar nieujarzmionej tęsknoty
Schowam w odkrytą czyjąś bliskość
By czułość zamknąć w jeden dotyk
I cały ogień świata zakląć jedną iskrą.
* W bukiet błękitu, zbiorę nieba spokój
I znów przywołam dni długie i jasne.
Inni wciąż szarpiąc świat swoją nutą
Już mi nie wyrwą nic z tego, co własne…

Nie wiem, kiedy poczułam w sobie moc Elfa. Wiem za to jedno, że życie pozwala mi na niezwykłą podróż po nim, ze wszystkimi barwami uczuć, przeżyć i doznań emocjonalnych. Dryfowałam na morzu i odpoczywałam już przy wschodzącym słońcu. Podczas tych chwil, nierzadko czułam łzy w oczach, wiatr we włosach, przyspieszony rytm serca i rumieńce na policzkach. Mój wdzięk stał się moim sposobem bycia, jak i samym pomysłem na życie. Tęsknota za dobrym, magiczność, niewidzialność widzialnego stały się ważnym punktem mojego istnienia. Haftowana niełatwą wrażliwością, pozaziemską wyobraźnią, głęboką intuicją i niejasnościami siebie samej, wyzwolona ze szponów nałogu, pochłonięta pasją, zdecydowałam ujawnić się światu. Pokazuję dziś swoją duszę w tekstach, swoje ciało na zdjęciach i swoją historię w całości. Pokazuję swój kobiecy cień mocy…

Pozdrawiam ciepło
Aleksandra

Michał-Buddabar-2__________________________________________________________________________

Aleksandra Joanna (ur. 1983 r.), warszawianka, pedagożka, dziennikarka, modelka, blogerka. Absolwentka Pedagogiki, Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Warszawskim oraz Edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej na Chrześcijańskiej Akademii Pedagogicznej, uczestniczka wielu kursów i szkoleń psychologiczno – pedagogicznych. Pracuje, jako nauczycielka, w jednej z renomowanych szkół w Warszawie. Przeprowadziła cykl wykładów dla młodzieży „Gdy choruje dusza…”.  Autorka książki „Niewidzialni”, wierszy, felietonów, opowiadań i esejów. Od 10 lat bierze udział w pokazach mody i pozuje do zdjęć. Prywatnie, uwielbia kawę latte, czarne koty i… białe kalle.

* Fot. Michał Buddabar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.