Demony (w piekle)

„Być w pełnym znaczeniu człowiekiem, żywym i doskonale oświeconym, oznacza zgodę na nieustanne bycie wyrzucanym z gniazda… Żyć w pełni, to wciąż przebywać na ziemi niczyjej, doświadczać każdego momentu, jako zupełnie świeżego i nowego. Życie to gotowość do ciągłego umierania” („Rozwój i Świadomość”).

Życie to walka z oszalałymi z nienawiści demonami i przebudzenie ze schodzącymi na ziemię aniołami. Dualizm świata, wieczna walka, łzy radości i dziki płacz. Ręka gładząca i ręka krzywdząca. Oczy oszalałe ze szczęścia i oczy oszalałe z nienawiści. Na krańcu świata spotkanie swoich ograniczeń, słabości i swojej siły i wartości. Niewidzialnie widzialnych postaci.

Chronione Prawem Autorskim
– Aniołom swoim dałem rozkaz o Tobie, by strzegli Cię, jako istoty ulepionej z marzeń i mądrości, chronionej magią serca – przyjmij to z dumą, odwagą i podniesioną głową…
– Przyjmuję od tylu lat… a co, jeśli zawodzę? Co może mnie spotkać?
– Nie zawodzisz.
– Skąd taka pewność?
– Ty musisz tylko zacząć używać ostrzejszej amunicji i nie pozwalać małostkowym, zawistnym i okrutnym małpom ganiać się po arenie… Musisz zrozumieć, że to podgatunki. Nie mają dumy, honoru ani wartości. Musisz bronić się przed ich jadem.
– Nie umiem. Niszcząc demony, można zniszczyć anioły.
– Umiesz. Musisz. Musisz, aby żyć… Stoczyłaś dziś najokrutniejszą bitwę, straciłaś wiele krwi, ale jesteś nieśmiertelna – pamiętaj o tym. A oni, oni są bez znaczenia. Zginą jako zwykłe szare jednostki. Trzeba ich tylko traktować tak, jak oni traktują. W świecie niemożliwym jest zło dobrem zwyciężać… Nie walcz w ten sposób. Nie masz nic, czego oni potrzebują… więc wytoruj sobie drogę do wyjścia, a nie zdołają Cię dogonić… Trzeba im pokazać, że jest się bardziej złym i niebezpiecznym. Demony mają jeszcze jedną wadę… jasność ich zawsze oślepi. Wykorzystaj to jak najlepiej. Oślep, a potem zwalcz… bez mrugnięcia powiek. Bo robisz to za krzywdę niewinnych. Nie zawodzisz. Sam atak na potwora i odwaga zasługuje na to, by Cię z tego piekła wyciągnąć. Ale za chwilę. Jeszcze nie teraz. Jeszcze nie…

„Ślad, wiele twarzy/Zagubienie w labiryncie czasu/Oślepienie przez ciemność/To jest początek siedmiu żyć/Chłód, chłód…./To jest też zakończenie, ale wciąż zbyt odległe/Idź za swoim wewnętrznym przewodnikiem/Pokaż mi, kim jesteś, jesteś, jesteś/W tych siedmiu życiach/Weź to spokojnie… weź to spokojnie… weź to spokojnie…” Enigma „Seven Lives”

Dla tych wszystkich bez honoru, dumy i godności… dla nie – bohaterów, nie – wojowników, nie – ludzi, dla depczących naturalność i tęsknotę za dobrem, dla zgwałconych przez własne myśli, dla oprawców, dla złych, dla prawdziwych demonów… tego świata.

* Cytaty: „Rozwój i Świadomość”, Enigma „Seven Lives”
* Fot. Marek Jaśkiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.